Dosyć długo nie potrafiłam zebrać się do jakiegokolwiek artystycznego działania, bo i święta  i koniec roku obfitowały w spotkania rodzin...

O kanaście i poprawie humoru.

3.1.16 Iwona create 11 Komentarze

Dosyć długo nie potrafiłam zebrać się do jakiegokolwiek artystycznego działania, bo i święta 
i koniec roku obfitowały w spotkania rodzinno-towarzyskie. Nazbierało się tyle spraw do zrobienia, że nie wiedziałam jak je ogarnąć, aby wyjść na prostą. 
W efekcie takiego stanu rzeczy wpadłam w kiepski nastrój i wierzcie mi, że sama nie wiem jak - chyba jakiś anioł mnie tam poprowadził, że trafiłam na blog Simplicite i dokładnie na ten właśnie post o "Prostym sposobie na poprawienie sobie nastroju na cały miesiąc". 
A jak to się ma do kanasty? Ano tak, że przerobiłam wszystkie 4 kroki ćwiczenia, odblokowałam się emocjonalnie i... i zrobiłam długo odkładane ATC.

Ostatnie w 2015 roku wyzwanie na blogu ArtGrupy prowadzi Janka, a temat dotyczy gry karcianej zwanej kanastą
Mojego Asa kier wyjęłam z rękawa i voila:




Zapraszam Was na blog ArtGrupy, tam możecie zobaczyć jakie karty rozdają dziewczyny.


11 komentarzy:

  1. Piękne!!!! Baaaaardzo piękne!!!!

    OdpowiedzUsuń
  2. Niesamowita ta Twoja kanasta Iwonko....

    OdpowiedzUsuń
  3. wow :) świetna interpretacja !

    OdpowiedzUsuń
  4. Iwonko, one sa bajkowe!!! Zakochalam sie! ♥♥♥

    OdpowiedzUsuń
  5. Rewelacja! Co za kolory - dobrze Ci przerwa zrobiła :)

    OdpowiedzUsuń
  6. ja się też zakochałam w tym Atc!!! jest wybitne!!!

    OdpowiedzUsuń