wreszcie jest... jest album. Wstyd przyznać się, że przez rok nie miałam czasu, aby dokończyć zaczęty album z wyjazdu narciarskiego - po tak...

Jest...

1.5.14 Iwona create 5 Komentarze

wreszcie jest... jest album. Wstyd przyznać się, że przez rok nie miałam czasu, aby dokończyć zaczęty album z wyjazdu narciarskiego - po takim czasie trudno było przypomnieć sobie jaki miałam wówczas pomysł na zagospodarowanie kartkowych przestrzeni.

5 komentarzy:

  1. Świetny w tych mroźnych klimatach :) Fantastyczna pamiątka ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. A gdzie Ty ? nie widzę Cię.Zima cudowna i świetne trasy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jestem aż na trzech stronach - mała podpowiedź: niebieska kurtka :)

      Usuń
    2. No popatrz jak kask i gogle Cię zmieniły :)

      Usuń
  3. Oooo ja :))) Cudowny :)))
    A ja dzisiaj wlasnie ogladam album Stubai :)))

    Cudowności :)))

    OdpowiedzUsuń